niedziela, 7 września 2014

404. Znów omlet.

owsiany omlet na kompocie wiśniowym z nektarynką i suszoną żurawiną (w środku) podany z miętowo-limonkowym krem z awokado i kakaowo-miętowym-limonkowym

Często ostatnio wcinam omlety, ten był równie pyszny :D A wczoraj raczyliśmy się pieczonym pierogiem z nadzieniem drobiowo-warzywnym z sosem pomidorowym i czosnkowo-bazyliowym majezonem. Dla K. dodatkowo ser :)

8 komentarzy:

  1. Zdecydowanie moje klimaty *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja ostatnio dużo jem omletów, ale co ja na to poradzę, że są tak pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. te koperty mnie powaliły!
    jest mi smutno :c twój omlet jest wyższy i ładniejszy od mojego! no cóż widać chociaż kto ma większą wprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetne te pierogi! :)
    Dziś one są gwiazdami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierog gigant! :P Ale omlecik też się świetnie prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja nie wiem co lepsze <3 !

    OdpowiedzUsuń
  7. połączenie limonki i mięty brzmi cudownie pysznie i cudownie orzeźwiająco

    OdpowiedzUsuń