daktylowy krem jaglany z mandarynkami, domowym masłem orzechowym, nerkowcami i domowym dżemem dynia-pomarańcza
Dziś nareszcie ostatnia matura. Rozszerzony polski. Okropnie mi się już nie chce i nawet chyba nie będę się starała za bardzo XD
Wczorajsza podstawa z angola prościutka! Za to rozszerzenie bardzo trudne. Duży wpływ na to miało też na pewno to, że pisaliśmy dwa egzaminy w jednym dniu. Nie wiem kto układał harmonogram matur, ale niech to zmieni! :D
Miłego czwartku! (o matko, to już czwartek! HURA!)



