poniedziałek, 20 października 2014

446. Kanapki z paszczetem.

grahamka posmarowana musztardą sarepską z domowym pasztetem od K. z keczupem i pomidorem/ chrzanem i ogórkiem konserwowym, skropione olejem rzepakowym i posypane sporą ilością pieprzu

I wczorajszy widok podczas zachodu Słonća:

5 komentarzy:

  1. Śniadanie mnie dziś nie przekonało do siebie (choć jako kolację chętnie bym je wsunęła). Za to zachód słońca... czarujący!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie przekonały kanapki :D Przecież wiesz, że ja takie lubię :D Kanapki przekonały a zachód słońca powalił na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kanapeczki zawsze pysznee :)
    a widok... magicznyy *.*

    OdpowiedzUsuń