sobota, 1 sierpnia 2015

729. Przedbiegowe, półmaratonowe ładowanie.

marchewkowa kasza jaglana z jajkiem, cynamonem, jagodami, miodem, suszonymi daktylami, domową czeko-wiśnią i masłem orzechowym

Od wczoraj dosłownie rzygam (wybaczcie!) miodem, dżemem itp. Ale ładowanie węgli i glikogenu było koniecznie :D Oby dzisiaj nie zawiodło! Za godzinę wyruszam w drogę wraz z Kamisiem (mój fan nr 1! :D), a o 10. start mojego debiutu w półmaratonie! Nerwy są, ciuchy są, wszystko na swoim miejscu! :D Czekajcie na fotorelację, buźki! <3

5 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam mocno kciuki, dasz radę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takim śniadaniu nogi same cie poniosą ;)

    OdpowiedzUsuń