środa, 15 lipca 2015

712. Kwaśna mina.

jaglany marchewkowy omlet z porzeczkami i kakaowym kremem z awokado

Po wczorajszym maratonie słodkości nic lepiej nie smakuje niż kwaśne porzeczki! :D 

14 komentarzy:

  1. Haha, tak! Porzeczki są mistrzami w wykrzywianiu min :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze w to lato nie jadłam porzeczek, czas iść na działkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie połączenie - marchewka i jaglana - cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. ło, porcja wygląda na słuszną! a porzeczki dobrze współpracują ze mną w pracy, bo akurat robię w cukierni :D

    OdpowiedzUsuń
  5. maraton słodkości-jaaaaa jak to bosko brzmi :o

    OdpowiedzUsuń
  6. Porzeczki są super :D Zdrowe i pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszności/!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię porzeczek bo są za kwaśne ;p ale porcją awokado kremu to bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie jem porzeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja aż się uśmiechnęłam na ten kwas ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń